WPISZ TAGI

Od ponad 2 tygodni trenujemy w Rio de Janeiro. Akwen olimpijski codziennie nas zaskakuje. Schematy z sierpnia raczej nie sprawdzają się. Jest trochę więcej wiatru i bardzo dużo śmieci w wodzie. Niby już sporo wiemy ale ciągle na drodze stają kolejne zagadki.

Miejmy nadzieje, że do Igrzysk Olimpijskich rozpracujemy cały ten prądowo/wiatrowo/śmieciowy bałagan i w brazylijskie Jumanji będziemy grać z zamkniętymi oczami.

Lato w Rio jest raczej ciepłe ☀️☀️ W ogóle nie narzekam i naprawdę nie mówię, że jest mi źle i ciężko ale 36 stopni, bolące dłonie od trzymanie rozpalonego bomu i tak strasznie gorący piasek na plaży, że nie da się normalnie stać – to już czasem trochę za dużo. Prawie co noc atakują nas burze i ciągle wysadza nam korki w hotelu.

 

Wczoraj rozpoczęły się regaty Copa Brasil de Vela – Mistrzostwa Brazylii.
Brazylijska organizacja regat pozostawia wiele do życzenia ale biorąc pod uwagę fakt, że na starcie jest prawie cała światowa czołówka (brakuje chyba tylko Chińczyków), rywalizacja odbywa się na bardzo wysokim poziomie.
Po 6 wyścigach zajmuję 10 miejsce. W stawce są spore przetasowania i jeszcze dużo się może wydarzyć.

Regaty kończymy 21 grudnia i na Święta wracamy do domu 🙂

Pozdrawiam serdecznie z Rio,
Gosia Białecka

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *