WPISZ TAGI

Dobrze, że wczoraj padał deszcz, bo chyba nigdy nie wróciłabym do biegania i nie byłoby szans na pobicie zeszłorocznego czasu w Herbalife Triathlon Gdynia

Gdyby świeciło słońce, pewnie znów kręciłabym się na mojej Madonie po okolicznych szosach, a że padało i zdecydowanie nie chciałam brudzić roweru, udało mi się w końcu przełamać i po ponad miesięcznej przerwie założyć znów buty biegowe.
Jako, żę z pływaniem też u mnie nie najlepiej ostatnio, szybko wymyśliłam jak by to wszystko połaczyć.

Traska na prawie 8 km + 1 km w wodzie + 8km powrót do domu.
mapa

I tak wyszedł mały aquathlon 🙂

Dobrze, że padało, bo nie nie musiałam wskakiwać do zimnej wody i się martwić, że po wyjściu z jeziora będę wracać 8km w mokrych ciuchach – byłam mokra już na samym wstępie i wcale to nie przeszkadzało.

Woda w Jeziorze Marchowo jest tak ciepła, że nawet ja – największy zmarźlak – rozbijający się całą zimę po ciepłych krajach – nie zamarzłam, nawet powiem więcej, było super i chętnie to powtórze. Może ktoś ma ochotę się przyłączyć ? 🙂

Polecam Pozdrawiam
gosiabialecka

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *