WPISZ TAGI

Po ponad 5-miesięcznej przerwie w końcu wróciłam do pływania. Przewlekła choroba ciągnąca się od powrotu z Uniwersjady uniemożliwiła mi start w Mistrzostwach Polski oraz w grudniowych Mistrzostwach Świata. Musze przyznać, że nie było lekko. Przez chwilę chciałam już kończyć sportowa karierę ale na szczęście znalazło się parę osób, które skutecznie odwiodły mnie od tego pomysłu, za co jestem bardzo wdzięczna.
Ze względu na Igrzyska, w tym roku ME i MŚ rozgrywane są już w lutym i w marcu. Czasu nie zostało za wiele, dlatego najwyższy czas skupić się na pływaniu.

Wczoraj przyleciałam do Miami i czuję, że chyba jestem w raju. Trenuję z Farrah Hall oraz Maksem Wójcikiem, który jest tutaj naszym trenerem. Warunki do treningu są po prostu idealne – słońce, błękitna woda, wiatr we włosach – czego chcieć więcej?:) Dziś zaliczyliśmy 2 sesje na wodzie, po których jestem lekko połamana i zmęczona ale przyznam, że brakowało mi tego uczucie w ostatnim czasie.
23 stycznia zaczyna się Puchar Świata US Sailing’s Rolex Miami OCR, w którym zamierzam wystartować, a po zawodach zostaje tutaj jeszcze na 10 dni intensywnego treningu.

Pozdrawiam gorąco,
Gosia

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *