WPISZ TAGI


Od 4 dni jestesmy w Livigno. Trenujac na wysokosci ok. 2000 m pracujemy nad wydolnoscia. Chcac czy nie, narty biegowe staly sie ostatnio naszym najlepszy przyjacielem.
Warunki sa przepiekne, wszedzie bialo i na szczescie slonecznie.
Przed nami jeszcze 9 ciezkich dni ale wysilek na pewno sie oplaci.
Goraco pozdrawiam!! (w szczegolnosci Wszystkich, ktorzy sa w lekkim stresie z powodu zblizajacej sie sesji – trzymam kciuki, dacie rade!!!)

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *