WPISZ TAGI

Po prawie 1.5 – miesięcznej przerwie, w końcu wróciłam na wode i z bólem (dosłownie) musze przyznać, że nie był to łatwy powrót. To nic, że przez te 1.5 miesiąca biegałam, przejechałam na rowerze wiecej niż przez cały rok, osiągnęłam całkiem dobry wynik w triathlonie i wydawać by się mogło, że jestem w świetnej formie – po raz kolejny chylę czoła przed RS:Xem.
Brutalna rzeczywistość jest taka, że od jeżdżenia na rowerze mięśni na rękach nie przybywa, a nawet jest gorzej – mięsień nieużywany zanika! Oczywiście to stara prawda, wszystkim znana ale zawsze, póki jest fajnie, miło i przyjemnie, łatwiej się jeszcze trochę pooszukiwać.
W trakcie kameralnego (trenowałam tylko z Zosią Klepacką i naszym trenerem Cezarym) zgrupowania w Pucku, przechodząc przez różne dziwne bóle mięśni, o ktorych pojęcie mają tylko zawodnicy z RS:Xa, powoli wszystko sobie przypominałam. Dziury w rękach też mnie nie ominęły, także pokarało mnie po całości.

Za 2 tygodnie (19 – 22 września) odbędzie się kolejna ważna dla nas impreza – Mistrzostwa Polski Seniorów w Górkach Zachodnich i mam nadzieję, że do tego czasu wróce do siebie i będę godnie bronić Tytułu z zeszłego roku.

Na zakończenie, nie mogłabym nie wspomnieć, że to nie koniec moich występów w najbliżyszych dniach.
Jutro razem z Przemkiem, Piotrkiem, Mają, Kamilą i Cezarym wystartujemy w prawdziwym kolarskim wyścigu szosowym na dystansie 135 km. RS:X Team na starcie Cyklo Gdynia
Sama nie wiem, co o tym myśleć, więc na razie tyle; a po wyścigu może napiszę coś wiecej o wrażeniach.

Kibiców zapraszam serdecznie na Skwer Kościuszki jutro o 9.45.
Pozdrawiam!

IMG_7220_www.annabialecka.com

IMG_7208_www.annabialecka.com
Zdjęcia jeszcze z Cornwall, autorstwa mojej siostry Anny.

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *