WPISZ TAGI

Uwielbiam tę Załogę i po prostu muszę ich mieć na blogu!

W sporcie jest coś takiego, czego sama kompletnie nie rozumiem, a z drugiej strony czuje TO tak bardzo mocno, że muszę o tym powiedzieć. Nie wiem tylko czy mi się uda…. podejrzewam, że większość nie zrozumie… ale nie szkodzi!

Po zdobytym wczoraj w Salonikach przez Agnieszkę i Małą Mistrzostwie Świata, pierwsze co sobie pomyslałam: jak ja cholernie im zazdroszczę!

Po chwili zdałam sobie sprawe, że zaraz… przecież sama jestem jeszcze nawet aktualną Mistrzynią Świata. Czego w takim razie zazdroszczę? Tego uczucia, na które pracujesz kilka/kilkanaście lat, czasem może nawet dłużej, uczucia – które tak szybko przemija, a warte jest wszystkiego! Najlepszy na świecie moment, w którym za ciężką pracę, wylane hektolitry potu, dostajesz w zamian tyle adrenaliny, pozytywnych emocji, dreszcze na plecach, śmiech i łzy na raz! Najlepsze w swoim rodzaju jedyne i niepowtarzalne chwile, które tak bardzo chciałoby się zatrzymać, a które w gruncie rzeczy tak szybko zostają zatarte przez normalne życie i rzeczywistość.
Może jestem zbyt zachłanna na to życie, które spędza sen z powiek, zabiera spokój i czas i może to nie jest normalne (ale, że nie jestem normalna, już zostało ustalone:))  to jedno co sobie myślę, że jeśli ma się odwagę sięgnąć po Mistrzostwo Świata, to nie robi się tego po to, żeby na zawsze zaspokoić swoje pragnienia. Ten głód nigdy nie mija, a wręcz przeciwnie – rośnie w zawrotnym tempie. I zawsze będą kolejne marzenia, mistrzostwa, nowe plany i wyzwania.

Mistrzem Świata nie zostaje się przez przypadek ani fartem i już na pewno nie codziennie!
Jeszcze raz, Aga, Mała i Zdzichu – jesteście historią, inspiracją i przykładem, jesteście super! – GRATULACJE i delektujcie się tym złotem jak najdłuzej, zasłużyliście!!

A mi nie pozostaje nic innego jak dalej walczyć z chorobami i innymi przeciwnościami losu ale w końcu to „Przeciwności losu uczą mądrości, a powodzenie ją odbiera.” , więc liczę no to, że wrócę mądra, silna i odważna! Nie wiem tylko kiedy to będzie…

P.S.
Mała! Widać, że toffifee jedzie 😉 chyba muszę wprowadzić do diety jakieś jedno pudełko na dzień! haha 😀

Cieszę się strasznie Waszym szczęściem i już nie mogę się doczekać jak Was uściskam na Gardzie!

Pozdrowienia,
gosiabialecka

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *