WPISZ TAGI

Za nami pierwsze 2 wyscigi Mistrzostw Swiata. Powiem krotko: nie bylo latwo. Od rana ze strachem w oczach patrzylam na bialy, zafalowany akwen. O 11 pierwsi na starcie pojawili sie Mezczyzni. Do godziny 13, na ktora zostaly zaplanowane nasze wyscigi, jeszcze sie rozwialo i wiatr w porywach osiagal predkosc 30 wezlow.
W pierwszym wyscigu, po dobrym starcie, dlugo zeglowalam z czolowka ale niestety na drugim fordewindzie wpadl mi zagiel do wody i zanim sie pozbieralam stracilam juz pare miejsc i ukonczylam 16.
W drugim, zadowolona moge byc chyba tylko ze startu. Jako jedyna z floty wyjechalam na lewym halsie, na styk przechodzac przed dziobami innych zawodniczek. Zeglowalam na bardzo dobrej pozycji do czasu kiedy jeszcze mocniej przywialo i juz naprawde zabraklo mi sil. Druga halsowka i pelny to juz prawie walka o przetrwanie. Po kilku efektownych glebach zameldowalam sie na mecie dopiero 18.
Nie byl to udany dzien patrzac na wyniki ale jestem zadowolona z paru drobiazgow, takich jak np. drugi bardzo ladny start, a samo plywanie w takich warunkach na bank zaprocentuje w przyszlosci.
Pozdrawiam

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *