WPISZ TAGI

Wraz z Mistrzostwami Świata w Omanie skończył się dla mnie sezon 2015. Okres roztrenowania i laby też już za mną i zanim znów rzucę się w wir treningów i kolejnych wyzwań chcę krótko podsumować, to co wydarzyło się w ciągu ostatnich miesięcy.

dsc-0348_635238
fot. Jesus Renedo

Kiedy rok temu po MŚ w Santander, sfrustrowana, załamana, bez wyników i motywacji prawie zakończyłam karierę, chyba nikt się nie spodziewał, że wkrótce nastąpi taki zwrot akcji. Czemu ostatecznie nie skończyłam? Chyba po prostu mam szczęście, że nawet jak ja zaczynałam wątpić i zastanawiać się czy windsurfing to właśnie ten sport, który powinnam uprawiać, zawsze na mojej drodze stawały takie osoby, które wierzyły we mnie niezależnie od wyników i pchały mnie naprzód mimo wszystko. Co więcej, z żeglarstwem nie da się tak łatwo skończyć! Kto pływał i kochał – ten wie!

Mój sezon marzeń rozpoczęłam w Kadrze ’na wniosek’ – lekko nie było ale najważniejsze, że mogłam dalej trenować, pływać i startować.
Wszyscy się mnie pytają: co zmieniłam, że nagle pojawiły się wyniki?
Dokładnie nie wiem ale jest kilka szczegółów, które mogły o tym zaważyć.

Po pierwsze
„Musisz odpowiedzieć sobie na jedno zaj**, ale to zaj** ważne pytanie . Co lubisz robić? A potem zacznij to robić.”

Ja naprawdę lubię ciężko trenować i nie raz byłam w podobnej fizycznej formie jak w tym roku. Problem polegał na tym, że często swoje pokłady energii trwoniłam na różne ciekawe przedsięwzięcia typu Herbalife Half-Ironman czy też mordercze treningi na szosie, dzięki czemu faktycznie trochę się dowartościowywałam i zyskiwałam kolejne doświadczenie ale prawda jest taka, że jeśli się chce coś osiągnąć w dyscyplinie olimpijskiej, to nie można rozmieniać się na drobne! Trochę mi czasu zajęło zanim to zrozumiałam ale lepiej późno niż wcale!

Dalej czasem trudno jest mi się skupić tylko i wyłącznie na jednym ale teraz wiem, że warto się trochę postarać.

dsc-0479_635245
fot. Jesus Renedo

Po drugie
To do mnie zupełnie nie podobne ale chyba byłam cierpliwa.
Za mną ponad 10 lat na desce, hektolitry wylanego potu na treningów i zawodach, szmat czasu podczas którego miewałam wzloty ale też bardzo bolesne upadki. Walczyłam z kontuzjami, chorobami, brakiem pieniędzy i z samą sobą. Teraz myślę, że powiedzenie ‚Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni’ w tym przypadku pasuje idealnie.

dsc-0098_624908
fot. Jacek Kwiatkowski

dsc-0653_625497
fot. Jacek Kwiatkowski

W tym roku w czerwcu na Sycylii zostałam Wicemistrzynią Europy, wywalczyłam srebro na regatach Test Event w Rio, bylam 5 na MIstrzostwach Swiata w Omanie i co najważniejsze wygrałam krajowe eliminacje do IO Rio 2016.

562ba8681999e_p
fot. Paweł Paterek

Wywiad dla Polskiego Radia

To wszystko na pewno by się nie udało, gdyby nie wsparcie osób, które zawsze we mnie wierzyły, bez względu na wszystko.

Dziękuję moim Trenerom, Rodzinie, całemu RSXteam’owi, mojemu klubowi SKŻ Ergo Hestia Sopot, Polskiemu Związkowi Żeglarskiemu, Ministerstwu Sportu i Turystyki, Energa Sailing, Rehasport Clinic, Miastu Sopot, firmie Eureka, Zhik a także wszystkim znajomym i kibicom!

Rio_0028
Bez Was by się to wszystko na pewno nie udało – Dziękuję, że jesteście!

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *