WPISZ TAGI

Wczoraj zaliczyłam bardzo ciężki dzień. Na wodzie rzeź w 6 knotach i nie do końca pływałam tak jak powinnam ale ewidentnie miałam dużo szczęścia.

rsxclass.com-women-fleet-finished-the-qualicication-series

W pierwszym wyścigu, kiedy finishowałam na 10 miejscu okazało się, że prawie wszystkie dziewczyny przede mną źle wpłynęły na metę (która wyjątkowo była ustawiona inaczej niż zwykle) co spowodowało, że zostałam sklasyfikowana na 4 miejscu. W drugim zła strona halsówki, silny prąd i spore zamieszanie na górnej boi zepchnęło mnie w okolice 20 miejsca. Na szczęście ciężką pracą na kursie z wiatrem udało mi się wrócić do czołowki i skończyłam 7.

Mimo poźnej godziny, niestety nie był to jeszcze dla mnie koniec dnia. W drugim wyścigu miałam małą kolizję i musiałam sie protestować. Co prawda racja była po mojej stronie i to nie ja powinnam się była bać ale i tak kosztowało mnie to strasznie dużo stresu.
Obiad jadłam o godzinie 21 i jak na złość w ogóle nie mogłam spać. Serce waliło mi tak, jakbym miała zaraz stanąć na starcie i pompować na milion procent HR.

Ten windsurfing mnie kiedyś wykończy ale póki co walczę do upadłego !!

Dziś 3 wyścigi finałowe. Zaczynamy o 14.00

Pozdrawiam
Gosia Białecka

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *