WPISZ TAGI

Wczoraj byliśmy na wodzi 2 razy i mimo to nie udało się rozegrać żadnego wyścigu.

Nasz akwen znajduje się w zatoce otoczonej skałami, co powoduje że wiatr często do nas nie dociera. Z góry widać na horyzoncie grzywy a u nas flauta i tylko delikatne podmuchy ze wszystkich stron na raz.

Dziś niestety zapowiada się podobny długi dzień dlatego już rano zadbałam o jakieś rozrywki – laptop, książka itp.

Wyniki od 2 dni rownież się nie zmieniły: wyniki – Pont prowadzi a Maja na bardzo dobrym 6 miejscu.
Ja robię, co moge ale to jeszcze chyba nie czas na moje '5 minut’…

Pozdrawiam serdecznie!!

P.S.
I jeszcze specjalne pozdrowienia dla mojego Taty, który już niedługo bedzie Mistrzem Świata w lataniu na bojerach:)

share
NASTĘPNY WPIS

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *